poniedziałek, 1 września 2014

PROJEKT - MÓJ KRAJ IDEALNY



Zapraszamy Was na kolejny miesiąc 

z Klubem Polki na Obczyźnie!


Przez cały wrzesień, a nawet kawałek października,

będziemy Wam opowiadać,
co najbardziej lubimy w naszych nowych ojczyznach

oraz czego polskiego brakuje nam na co dzień...


Zaczynamy!


***


1 WRZEŚNIA
KASIA / SZWECJA



2 WRZEŚNIA
GOSIA / TURCJA


3 WRZEŚNIA
MCDULKA / HISZPANIA



4 WRZEŚNIA
NATALIA / CHINY


5 WRZEŚNIA
AGATA / NORWEGIA



6 WRZEŚNIA
MALWINA / BUŁGARIA


7 WRZEŚNIA
KAROLINA / SZWECJA


8 WRZEŚNIA
AGATA / TURCJA



9 WRZEŚNIA
DOMINIKA / CYPR



10 WRZEŚNIA
TEDI / WĘGRY


11 WRZEŚNIA
ANIA / AUSTRIA


12 WRZEŚNIA
DOROTA / WIELKA BRYTANIA



13 WRZEŚNIA
PIOTR / USA


14 WRZEŚNIA
KASIA / IRLANDIA


15 WRZEŚNIA
EWA / HISZPANIA



16 WRZEŚNIA
NATALIA / ROSJA


17 WRZEŚNIA
JULIA / AUSTRALIA


18 WRZEŚNIA
AGNIESZKA / TURCJA



19 WRZEŚNIA
ANIA / HOLANDIA


20 WRZEŚNIA
MAŁGOSIA / SZKOCJA


21 WRZEŚNIA
JOASIA / IRLANDIA


22 WRZEŚNIA
DOROTA / WIELKA BRYTANIA


23 WRZEŚNIA
BEATA / AUSTRIA


24 WRZEŚNIA
OBIEŻYŚWIATKA / NIEMCY


25 WRZEŚNIA
MONIKA / KANADA


26 WRZEŚNIA
ANIA / SZWAJCARIA


27 WRZEŚNIA
IZA / FRANCJA


28 WRZEŚNIA
OLA / NIEMCY


29 WRZEŚNIA
EMILKA / WYSPY ZIELONEGO PRZYLĄDKA


30 WRZEŚNIA 
AGNIESZKA / RPA


1 PAŹDZIERNIKA
NIKA / FRANCJA


2 PAŹDZIERNIKA
GOSIA / HOLANDIA
ALLOCHTONKA

3 PAŹDZIERNIKA
MONIKA / BUŁGARIA
NA BAKIER

4 PAŹDZIERNIKA
MONIKA / MAROKO
BEWILDERED IN MAROCCO

5 PAŹDZIERNIKA
SYLABA / FLORYDA
KOZA I KOZAK POD PALMĄ

6 PAŹDZIERNIKA
JUSTYNA / NORWEGIA
MOJA EMIGRACJA

poniedziałek, 30 czerwca 2014

z cyklu: opowieści różnych treści - SPACER PO TORONTO

Korzystając z gościnności Klubu Polek na Obczyźnie chciałabym Was zabrać na krótki spacer po Toronto, czyli największym mieście w Kanadzie. Mam nadzieję, że dzięki zdjęciom i kilku interesującym faktom zachęcę Was do tego, żeby zobaczyć to miasto na własne oczy.

Przygotowując ten wpis chciałam na nowo odkryć w sobie duszę turysty, który często zachwyca się rzeczami, które dla mieszkańców tego miasta są czymś naturalnym. Na początku było to dosyć trudne, aż do momentu kiedy zaczęłam sobie przypominać jak widziałam Toronto krótko po moim przyjeździe do Kanady.


Jedną z rzeczy, która od razu rzuca się w oczy to multikulturowość. Toronto jest najbardziej multikulturowym miastem na świecie. Można tutaj usłyszeć około 180 języków, a prawie 50% mieszkańców tego miasta urodziło się poza Kanadą. Toronto podzielone jest na sąsiedztwa. Każde z takich sąsiedztw tworzy swój własny, mały świat.








Toronto leży nad Jeziorem Ontario, które sprawiło, że zakochałam się w tym mieście. Bliskość wody, ścieżek rowerowych i spacerowych wzdłuż niego sprawia, że w szybki sposób można zregenerować swoje baterie. Torontończycy uwielbiają różnego rodzaju łódki i łodeczki, dzięki którym nawet w czasie weekendu mogą się poczuć jak na wakacjach.




Wspominając o Jeziorze Ontario nie można zapomnieć o Toronto Islands, czyli  niewielkich wyspach oddalonych zaledwie 15 minut od centrum Toronto. Najlepszym sposobem na dostanie się na wyspy to krótki rejs promem, albo taksówki wodne. Każdego dnia latem, kilka tysięcy mieszkańców i turystów odwiedza wyspy. Pomimo tego i tak można na nich znaleźć wolną przestrzeń i poczuć się jak w innym świecie.


Na szczęście teraz jest lato, ale uwierzcie mi, że Toronto potrafi być naprawdę zimnym miastem. Właśnie ze względu na mroźne i dosyć długie zimy ponad dwadzieścia lat temu powstało PATH, czyli najdłuższe przejście podziemne w Ameryce Północnej i największe na świecie centrum handlowe. PATH ma 29 kilometrów długości, łączy 1 200 sklepów i restauracji, 50 wieżowców z biurami, 20 parkingów podziemnych i 5 stacji metra. Uwierzcie mi, że za każdym razem jak wpadnę na szalony pomysł, żeby skorzytsać z PATH to szybko się poddaje. Jeszcze nigdy nie udało mi się dojść do miejsca do którego chciałam dotrzeć.

Przez ostatnie dwa lata centrum Toronto jest wielkim placem budowy. Drapacze chmur powstają jak grzyby po deszczu. Obecnie ponad 180 budynków jest w trakcie budowy,  najwięcej w Ameryce Półncocnej. Pomimo tego, że centrum Toronto pełne jest szklanych budynków, to w całym Toronto znalazło się miejsce na 1 600 parków.


Na zdjęciach lepiej wyglądają budyńki ukończone.




Jak ktoś lubi stołować się na mieście, to na pewno będzie miał w czym wybierać, ponieważ w Toronto jest 9 000 restauracji. Teoretycznie, przez 2,5 roku możnaby było codziennie jeść w innej restauracji. Niestety ilość śmieci generowana przez wszystkie restauracje jest ogromna. Codziennie każda z nich wystawia kosze, worki na śmieci na ulice, które w przeciągu kilku godzin zabierane są przez śmieciarzy. Nie jest to najpiękniejszy widok.



Nie wyobrażam sobie Toronto bez CN Tower, czyli 553.33 metrowej wieży, która od 1976 do 2007 roku była najwyższą budowlą na świecie. Aż wstyd się przyznać, ale jeszcze nigdy nie wjechałam na CN Tower, żeby zobaczyć panoramę miasta. Na pewno kiedyś to nadrobię, a Wy się o tym dowiecie. Jedno jest pewne: mam ogromną ilość zdjęć CN Tower widzianego z różnych części miasta.




Myślę, że mogłabym tak pisać i pisać o miejscach i interesujących faktach o Toronto. Ja sama, pomimo tego, że mieszkam tutaj prawie trzy lata, dalej mam rzeczy na liście do zobaczenia i zrobienia. Największym plusem mieszkania w dużym mieście jest fakt, że ta lista nigdy nie przestanie być zapełniana. Pozdrowienia z letniego Toronto! Gapowiczka

MONIKA